Omnibus | Czy prezentujesz ceny zgodnie z prawem?
Dyrektywa Omnibus obowiązuje od stycznia 2023 roku, a mimo to regularnie trafiamy na sklepy, które prezentują promocje niezgodnie z jej wymogami. Zwykle nie ze złych intencji - tylko przez moduł, który liczy rabat od złej ceny.
Opublikowano

- Przy obniżce pokaż najniższą cenę z 30 dni przed startem promocji - nie z ostatnich 30 dni.
- Przekreślona cena, procent i hasła typu promocja uruchamiają Omnibusa.
- PrestaShop domyślnie nie ogarnia Omnibusa - potrzebujesz do tego dedykowanego modułu.
Skąd w ogóle wziął się Omnibus?
E-commerce przez lata grał klientom w trzy karty z cenami. Schemat był prosty i powszechny: podnieś cenę tydzień wcześniej, potem obniż ją o mniej, niż sam podbiłeś, i sprzedawaj okazję, której w rzeczywistości nie było. Telewizor za 3999 zł, nagle 5199 zł, a w Black Friday promocja 3899 zł z wielkim -25% - internet śmiał się z tego co roku w listopadzie, a sklepy dalej to robiły.
Oszustwo nie kończyło się na Black Friday. Stała cena regularna, której nikt nigdy nie zapłacił. Przekreślona kwota wzięta z sufitu albo z cennika producenta, którego sklep realnie nie stosował. Procent rabatu liczony od zawyżonej kotwicy, żeby -50% wyglądało heroicznie przy cenie, która i tak była rynkową. Albo wieczna wyprzedaż: produkt od dnia debiutu z etykietą promocji, choć nie było ceny, którą można było obniżyć.
Wszyscy wiedzieli, jak ta gra działa. W końcu ktoś powiedział sprawdzam - tym kimś jest UOKiK, a narzędziem jest jedna zasada.
Złota zasada 30 dni
Jeżeli komunikujesz klientowi obniżkę ceny konkretnego towaru, musisz pokazać najniższą cenę tego towaru z 30 dni przed wprowadzeniem obniżki. I to nie gdzieś w regulaminie, tylko przy cenie.
Tu od razu wyjaśnijmy jedno bardzo częste nieporozumienie: wiele osób myli ostatnie 30 dni z 30 dniami przed wprowadzeniem obniżki. To są w praktyce dwie różne daty. Przykład: dodajesz promocję 1 stycznia i trzymasz ją do końca miesiąca. Ceną odniesienia jest najniższa cena z okresu 2-31 grudnia i ta wartość pozostaje zamrożona przez cały czas trwania promocji. Gdybyś liczył ruchome ostatnie 30 dni, to już 20 stycznia okno objęłoby ceny promocyjne z bieżącego miesiąca i wyszłoby Ci, że najniższa cena z 30 dni to... Twoja własna aktualna promocja. Okno liczy się więc wstecz od dnia startu obniżki, a nie od dzisiejszej daty.
Co ważne, ta najniższa cena staje się punktem odniesienia. Jeśli komunikujesz rabat -20%, to te 20% musi być policzone względem najniższej ceny z 30 dni, a nie względem ceny regularnej.
Ale ja przecież nie robię promocji. Na pewno?
Tu zaczyna się część, która zaskakuje najwięcej właścicieli sklepów. UOKiK interpretuje informowanie o obniżce bardzo szeroko. Obowiązek pokazania najniższej ceny z 30 dni uruchamia:
- każde słowo typu promocja, wyprzedaż, okazja, Black Friday,
- znaczek % przy cenie,
- zwykłe przekreślenie ceny (czyli najpopularniejszy element każdego szablonu e-commerce),
- czerwone lub żółte etykiety cenowe, które krzyczą obniżką,
- ogólnodostępne kody rabatowe na konkretne produkty lub kategorie (np. baner: wszystkie koszule -20% z kodem WIOSNA),
- rabaty z programów lojalnościowych, jeśli dotyczą konkretnych produktów.
Kiedy możesz odetchnąć?
Na szczęście nie wszystko podlega pod te przepisy. Najniższej ceny z 30 dni nie musisz pokazywać przy:
- sprzedaży B2B (choć jeśli sklep obsługuje równolegle B2B i B2C, obowiązują Cię zasady dla konsumentów),
- promocjach warunkowych typu kup 2, trzeci gratis albo kup za 100 zł i dostaniesz 10% na kolejne zakupy,
- indywidualnych kodach rabatowych, np. urodzinowych -15% na dowolny produkt albo kodzie na następne zamówienie,
- programach lojalnościowych, w których klient płaci punktami za dowolny koszyk,
- ogólnych hasłach typu najlepsze ceny, o ile nie towarzyszy im nic, co sugeruje obniżkę konkretnego produktu.
Kody rabatowe: tu wpada najwięcej sklepów
Z naszego doświadczenia przy opiece nad sklepami PrestaShop to właśnie kody rabatowe są najczęstszym polem minowym. Zasada jest taka:
Kod wymaga Omnibusa, gdy odnosi się do konkretnych produktów lub grup asortymentu. Kod z banera wszystkie bluzy -20%, kod na wszystko, kod od influencera promujący konkretne towary: w każdym z tych przypadków klient musi zobaczyć najniższą cenę z 30 dni, najpóźniej w momencie zastosowania kodu w koszyku.
Kod nie wymaga Omnibusa, gdy o jego przeznaczeniu decyduje klient: urodzinowa zniżka na dowolny produkt, 20 zł na następne zakupy i podobne mechanizmy powrotowe.
Pamiętaj też o banerach. Jeśli krzyczysz o oszczędności 55% z kodem, te 55% musi być policzone od najniższej ceny z 30 dni, nie od regularnej.
UX też jest przepisem, nie tylko estetyką
To chyba najbardziej niedoceniana część Omnibusa: UOKiK ocenia nie tylko czy pokazujesz najniższą cenę, ale jak. W skrócie:
- Pełne sformułowanie: najniższa cena z 30 dni przed obniżką. Żadnych cen referencyjnych, było, gwiazdek ani samych ikonek.
- Informacja musi być w bezpośrednim sąsiedztwie obniżonej ceny, a nie na dole strony.
- Możesz wyróżnić cenę promocyjną (pogrubienie, kolor), ale najniższa cena z 30 dni musi być czytelna i równorzędna np. wobec przekreślonej ceny regularnej.
- Chowanie pełnej informacji w tooltipie na standardowej karcie produktu odpada. Skrót z dymkiem jest dopuszczalny tylko tam, gdzie fizycznie brakuje miejsca, np. na ciasnych listingach czy w wersji mobilnej.
- Maksymalnie dwie, trzy ceny na karcie produktu. Więcej to chaos informacyjny, a chaos w oczach urzędu potrafi zostać zakwalifikowany jako dark pattern.
Problem w tym, że wiele modułów i szablonów do PrestaShop powstało przed 2023 rokiem albo poza UE i tych zasad po prostu nie zna. Widzieliśmy moduły, które dumnie wyświetlają cenę bazową i liczą oszczędność 50 zł od ceny regularnej. Wygląda ładnie, działa sprawnie, a formalnie jest niezgodne z wytycznymi. Przy stałej opiece nad sklepem takie rzeczy wyłapuje się przy okazji aktualizacji i przeglądów, ale jeśli sklep żyje własnym życiem od momentu wdrożenia, jest spora szansa, że nikt tego nigdy nie sprawdził.
Co robić, jak żyć?
Nie chodzi o to, żeby teraz w panice wyłączać wszystkie promocje. Chodzi o cztery rzeczy:
- Upewnij się, że masz moduł Omnibus. PrestaShop sama z siebie tego nie ogarnia - bez dedykowanego rozwiązania nie ma poprawnej historii cen, właściwych etykiet ani rabatu liczonego od ceny z 30 dni.
- Sprawdź, czy sklep w ogóle zapisuje historię cen. Bez niej nie ma czego wyświetlać. Mechanizm musi działać na poziomie wariantów, nie tylko całych produktów.
- Przejrzyj moduły odpowiedzialne za ceny, promocje i przekreślenia, zarówno na kartach produktów, jak i na listach kategorii. Sprawdź etykiety (czy jest pełne: najniższa cena z 30 dni przed obniżką) i to, od której ceny liczony jest rabat.
- Przeanalizuj swoje mechanizmy rabatowe: które kody podpadają pod Omnibusa, a które nie, i czy sklep technicznie potrafi to obsłużyć.
Czy każdy sklep musi to robić z pomocą zewnętrznej firmy? Nie, to zależy. Jeśli masz prosty sklep na standardowym szablonie i dwóch modułach, spokojnie przejdziesz przez tę listę samodzielnie w jedno popołudnie. Jeśli jednak sklep obrósł przez lata w moduły od różnych autorów, ma customowe widoki cen i kampanie rabatowe na kilku frontach, to weryfikacja zgodności robi się zadaniem technicznym, a nie prawnym. W ramach opieki nad sklepami PrestaShop wykonujemy takie audyty zgodności: przechodzimy przez karty produktów, listingi, koszyk i konfigurację modułów, a na końcu dostajesz konkretną listę rzeczy do poprawy zamiast ogólnego: no, powinno być ok.
Masz wątpliwości, czy Twój sklep przeszedłby taką kontrolę? Napisz do nas, chętnie rzucimy okiem. A jeśli po lekturze poszedłeś sprawdzić swoje karty produktów i wszystko gra: gratulacje, jesteś w mniejszości :D
Pytania i odpowiedzi
Najczęstsze pytania o ten temat - z konkretnymi odpowiedziami.
Dyrektywa Omnibus to unijne przepisy obowiązujące od 1 stycznia 2023 roku, które mają ukrócić fałszywe obniżki cen. W praktyce wymagają, by przy komunikacji obniżki pokazać najniższą cenę towaru z 30 dni przed wprowadzeniem promocji - bezpośrednio przy cenie, a nie w regulaminie.
Twoja strona zwalnia? Sprawdzimy ją za darmo.
Zrobimy audyt wydajności i pokażemy konkretne miejsca do poprawy - bez zobowiązań.



